• Wpisów: 241
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 15 dni temu, 20:41
  • Licznik odwiedzin: 55 681 / 2393 dni
 
tylkomojeszczescie
 
Klara.: - Kochanie.- zawołał mnie Kamil kilka dni temu po południu.
- No?
- Pojedziesz ze mną za miasto?
- Jak daleko za?
- Na drugi koniec miasta właściwie.
- No dobra, teraz?
- Tak, chyba,ze musisz iść do restauracji.
- Jeszcze nie.
- No to chodź pojedziemy.

Wsiedliśmy do auta, były masakryczne korki, wiec jechaliśmy jakieś 2 godziny.
- Daleko jeszcze?- marudziłam.
- Gdyby nie korki to bylibyśmy tam w pol godziny. Zaraz będziemy.
- Ehh.- westchnęłam. Mały kopal mnie w zebra, było duszno, parno, do tego chmurzyło się. Miałam dość auta. A on mnie jeszcze prowadził przez jakieś błotne ścieżki.
- Tu jest błoto.- zauważyłam po przejściu jakiś stu metrów po błocie :D
- No trudno, musisz to przeboleć jakoś, za minute jesteśmy na miejscu.
- Właśnie minęliśmy ostatni dom.
- Wiem.- zatrzymał się i patrzył w stronę jakiejś działki.
- Jak ci się podoba okolica?
- Bardzo ładnie.
- Serio Ci się podoba?
- Oczywiście kochanie, ale nadal nie rozumiem dlaczego mnie tu przywiozłeś?
- Tu będzie stal nasz dom. Nasz i naszego dziecka.
- Żartujesz?
- Nie. Masz czas do poniedziałku żeby się zastanowić, bo do poniedziałku muszę dać znać właścicielowi, czy kupujemy ta działkę i stawiamy dom czy nie.
- No pewnie ze kupujemy.- rzuciłam mu się na szyje.- dzwon do niego.- Kamil wyciągnął telefon i zadzwonił do właściciela działki. Umówił się z nim na następny dzień na podpisanie papierów.

Następnego dnia pojechałam z Kamilem na spotkanie z właścicielem i notariuszem. Podpisaliśmy wszystkie dokumenty.
- Ciekawe czy dostaniemy kredyt w banku na budowę domu?- zastanawiałam się.
- Nie musimy brać kredytu. Damy rade bez.
- Ciekawe jak? Za dwa miesiące dziecko się urodzi, to tez sa wydatki, nie damy rady z twojej wypłaty  i z mojej.
- Mam jeszcze pieniądze z odszkodowania.
- Starczy nam?
- Tak, starczy na wybudowanie domu, wyposażenie, możesz sobie zrobić nawet basen jak będziesz chciała, ogródek, i inne babskie pierdoły. I jeszcze zostanie.
- No coś ty. Ale fajnie.- rzuciłam mu się na szyje i pocałowałam w policzek.
- Ej! Prowadzę.
- Sorki.- uśmiechnęłam się i zrobiłam to jeszcze raz.
- Jak dziecko.- pokiwał głową.

Jestem szczęśliwa :D

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego