• Wpisów: 240
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin: 54 806 / 2312 dni
 
tylkomojeszczescie
 
Klara.: - Jak jeszcze raz się mnie nie posłuchasz to wezmę i Ci wpieprzę na środku drogi przy wszystkich.- Kamil był nieźle na mnie wkurzony. Wrzeszczał na cały oddział.
- Daj spokój kochanie. Przecież nic się nie stało. Nic mi nie jest. Mam dwie rece, dwie nogi. Nie połamałam się.
- Teraz nic się nie stało, a następnym razem będę Cię odwiedzał na cmentarzu jak będziesz leżeć dwa metry pod ziemią.
- Nie przesadzaj. Przeciez wiem, że się na mnie nie gniewasz. Co miałam zrobić? Pozwolić, żeby rybki wpadły do studni?- zrobiłam smutna minę.
- Zaraz ja Ciebie wrzuce do studni.- widać było, że nerwy go się jeszcze trzymały, ale trochę go puszczało.- dziewczyna obok na łóżku uśmiechała się pod nosem jak nas słuchała.
- Oj tam, mały chciał rybki, to mu kupiłam, a że bardzo wiatr wiał to mi wypadły z ręki z woreczkiem i się poturlały na drogę.
- Tak- przerwał mi- a Ty matka polka wskoczyłaś pod samochód, żeby głupie rybki uratować.
- Nie wskoczyłam pod samochód, nic nie jechało, droga była pusta.
- To czemu teraz tu leżysz?! W szpitalu zamiast siedzieć w domu?!
- Bo mi noga się zablokowała w kratce od studni i się przewróciłam na brzuch. Lekarze chcą skontrolować czy z malym wszystko okej.
- Jesteś głupia.
- I tak mnie kochasz.
- To co z tymi rybkami? Zostały w studzience?
- No, mały się trochę napłakał za nimi, ale obiecałam mu, że kupisz mu nowe rybki.
- Ja?
- No ty, bo teraz to mnie przez miesiac z domu nie wypuścisz.
- Albo dwa. Dobra kupie mu te rybki.

- Uwielbiam tą Waszą wymianę zdań.- dziewczyna obok śmiała sie z nas.- Wy tak zawsze?
- Prawie zawsze. Spadam po dziecko. Pa.
- Pa.

Pozdrawiamy już z domku ;) wszystko jest okej ;)

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego