• Wpisów:240
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 20:50
  • Licznik odwiedzin:53 963 / 2276 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Specjalnie dla Zaczarowanej.

-Ty debilu!- wparowałam z hukiem do biura Damiana i uderzyłam go w twarz- Jak mogłeś!
- Daj mi wytłumaczyć
- Co tu jest do tłumaczenia? Nie ufasz jej! To twoja narzeczona! Będziecie mieć dziecko niedługo!
- I właśnie o to chodzi, Martyna będzie miała ze mną dziecko, ze mną, a nie z tym pieprzonym dupkiem!- krzyknął na mnie
- Powinieneś jej ufać a nie odstawiasz szopki na środku drogi- wydarłam się na niego!
- Nic nie rozumiesz
- To może mi wytłumacz.
- Jesteś głupia, nie powinnaś jej bronić.
- Powinnam, Martyna jest moją przyjaciółką, ty jesteś moim przyjacielem, będę was bronić zawsze tak samo- trochę złagodniałam- postaraj się i ją przeproś, bo to ty robisz głupie rzeczy nie ona.
- Ja robię głupie rzeczy?- wkurzył się- To ja chodzę z jakimiś facetami na spacerki? Ja?! Nie do jasnej cholery, nie ja tylko ona!
- To jej kolega, właśnie widać jak jej ufasz! Jesteś jej pieprzonym facetem! Masz jej zaufać bo ona nie robi nic złego!
- Ciekawe.- prychnął niewyraźnie
- Chyba nie myślisz ze ona cie zdradza.
- Nie wiem, sam już nie wiem co mam myśleć.
- Jesteś głupi, znasz nas tyle lat a pomyślałeś że mogła cię zdradzić? - nic nie odpowiedział- skoro tak o niej myślisz to trzeba było jej nie zapładniać i się nie oświadczać!- strzeliłam mu w twarz i wyszłam trzaskając drzwiami.

Usiadłam na rynku, wiedziałam, że Damian zaraz wyjdzie ze swojej restauracji i będzie mnie szukał. Nie pomyliłam się, wyszedł po chwili.
- Spróbuj mnie jeszcze raz uderzyć to pożałujesz- pogroził mi
- W dupę sobie wsadź te swoje groźby. Martyna nigdy cie debilu nie zdradzi! Nigdy!
- Skąd ty to niby możesz wiedzieć?!
- Bo ją znam od urodzenia. - Damian mnie przytulił.
- Jesteś super, że ją tak bronisz-złagodniał
- Ciebie też będę bronić.
- Wiem, dziękuje.
- Spoko, przeproś ją.
- Niby dlaczego? To ona sobie z nimi spacerowała po mieście.
- I co? Ty tez się spotykasz z kobietami a ona nie jest zazdrosna.
- Bo wie, ze są to spotkania służbowe.
- No właśnie, więc nie bądź zazdrosny, bo ona nic złego nie robi i nikomu sobie na to nie pozwoli jak w maju.
- Wiem, denerwuję się bo nie chce, żeby znowu jej się coś stało.
- Tym razem Martyna nie pozwoli żeby ktoś ją skrzywdził tak jak tamci dwaj faceci- na samą myśl o tym gwałcie jest mi strasznie smutno.
- Dlatego tak sie zdenerwowałem, jak ją zobaczyłem z tymi chłopakami.
- Pamiętaj, masz ją bronić a nie jej szkodzić,bo to ona została zgwałcona, nie ty, a ty tego nie ułatwiasz tylko jeszcze komplikujesz sprawe swoim zachowaniem.
- Wiem.
- Masz ją wspierać, dobrze wiesz, ze ona się jeszcze nie pozbierała po tym gwałcie.
- Wiem. Przepraszam.
- Spoko.
- Ale mi gębę obiłaś.
- Następnym razem dostaniesz mocniej.
- Następnego razu nie będzie.
- Oby.
  • awatar Gość: Damian powinien zrozumiec ze powinien Martyne wspierać po gwałcie,i nie powinnien odstawiać szopek.
  • awatar Gość: fajnie, że specjalnie dla mnie ;D Damian głupio robi... Powinien ją wspierać.
  • awatar Wampirka Vivian: mam nadzieję, że się pogodzą, muszą :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wyspałam się i mogę was zaatakować jakąś historyjką z wakacji. A więc będzie to kawałek z życia Martyny i Damiana.

CZERWIEC:

Martyna i Damian po 3 latach przyjaźni zaczęli ze sobą chodzić. Cieszyłam się bardzo.

LIPIEC:
Martyna od dwóch miesięcy nie miała okresu. Poszłyśmy do ginekologa i okazało się, że jest z Damianem w ciąży. Wpadka ale bardzo się cieszyli.

SIERPIEŃ- Paryż- Wenecja.
Paryż.
Położyłam się wieczorem i czekałam na Kamila. Ktoś zapukał w drzwi.
- Proszę- powiedziałam i odwróciłam się w stronę drzwi. To był Damian.
- Coś się stało?- spytałam
- Potrzebuje twojej pomocy- podrapał się po głowie- Kamil się kąpie?
- Tak a co?
- Nie wiem co mam robić- usiadł przy mnie na łóżku
- Chodzi ci o Martynę?
- Tak. Bo bardzo chciałbym żeby była moją żoną, ale jak odmówi? To co wtedy?
- Jak to co?- zdziwiłam się- nadal będziesz ją bardzo kochał i się nią opiekował a najwyżej spróbujesz za kilka miesięcy znowu
- Tak myślisz?
- No pewnie, Martyna też cie kocha dobrze o tym wiesz, ale jak odmówi to nic się przecież nie stanie.
- Dzięki to chciałem usłyszeć- uśmiechnął się
- Masz pierścionek?
- Tak, popatrz- pokazał mi śliczny pierścionek z białego złota
- O Jezu jaki śliczny, i bardzo drogi- popatrzyłam na niego spod byka
- Martyna zasługuje na to- uśmiechnął się
- Jest cudowny
- Wiem, oddawaj- wsadził pierścionek do pudełeczka.
- Kup kwiatki
- Jakie?
- Najlepiej jej ulubione, niebieskie róże
- Spoko, dzięki. Dobranoc.- pocałował mnie w czoło.
- Dobranoc.

Nadal Paryż. Wieża Eiffla.
pojechaliśmy po raz ostatni na wieżę Eiffla. Wjechaliśmy na ostatni taras widokowy. Teraz się już nie bałam jechać tą windą. Stanęliśmy przy barierce i obserwowaliśmy panoramę Paryża. Damian się od nas odłączył. Przyszedł po chwili z kwiatkami. Martyna była zdziwiona. Patrzyliśmy się z Kamilem na nich.
- Kochanie- zwrócił się do niej Damian i uklęknął
- Tak?- uśmiechnęła się
- Nie wyobrażam sobie reszty życia bez ciebie- Martyna stała zdziwiona z otwartą buzią- zostaniesz moją żoną?- wyciągnął pudełeczko z pierścionkiem z kieszeni i je otworzył.
- Damian wstań- powiedziała- ja tez cię kocham wiesz o tym bardzo dobrze, ale nie uważasz, że to trochę za wcześnie?- spytała. Tak samo ja mówiłam Damianowi.
- Może i tak- wstał- ale będziemy mieć razem dziecko- popatrzył w jej oczy
- To nie znaczy, że od razu musimy brać ślub, nie chce, żeby potem ludzie mówili, ze złapałam cię na dziecko bo jesteś bogaty i że chce od ciebie wyciągnąć pieniądze.
- Tak nie będzie- przekonywał ją.
- Przepraszam cie ale nie, nie złość się- powiedziała i poszła do windy. Damian stał i nie wiedział co ma powiedzieć. Kamil poszedł za Martyną a ja zostałam z Damianem. Ludzie się nam przypatrywali.

Po tym nie odzywali się do siebie przez 4 dni. Dopiero w Wenecji jak dostali ode mnie opiernicz wyjaśnili sobie wszystko. Uknułam z Kamilem niecny plan, aby się pogodzili.

WENECJA:
Byłam już zmęczona tym, że Martyna i Damian się do siebie nie odzywają. Pewnego wieczora poszłam do ich pokoju.

- No w końcu- powiedziałam gdy Damian wyłonił sie z łazienki- nie wiem jak ale macie się pogodzić i to już-zażądałam- jesteście okropni, psujecie nam wakacje
- To nie jest takie proste- powiedziała Martyna
- To jest proste, tylko wam się nie chce, nie umiecie ze sobą porozmawiać i wszystko sobie wytłumaczyć? Już czwarty dzień sie do siebie nie odzywacie debile!
- Uspokój się- powiedział Damian- wszystko z nami jest w porządku
- Właśnie widze, chodzicie smutni cały czas i przygnębieni. Myślicie, że nie widzę jak na siebie spoglądacie ukradkiem?
- Skąd?
- Z kątowni. Macie czas do jutra, jak sie nie pogodzicie to ja wracam jutro po południu do Polski.- zagroziłam
- Ciekawe czym- zaśmiał sie Kamil
- Siedź cicho, jak nie będę miała czym to kupie sobie rower i rowerem pojadę- uciszyłam go- a wy-zwróciłam sie do przyjaciół- jak się nie pogodzicie to do mnie nie przychodzić i zachowujcie się jak ludzie bo ja nie będę psuć sobie wakacji przez was
- Skoro uważasz, że psujemy ci wakacje to trzeba było nas nie zabierać- Damian się wkurzył
- Następnym razem wezmę sobie kota zamiast was- wyszłam trzaskając drzwiami.

Potem wrócił od nich Kamil.Powiedział, że się pogodzili. Jakoś nie chciało mi się w to wierzyć.

Tego samego dnia wieczorem. Szliśmy z Kamilem na pizze. Damian i Martyna poszli z nami. Później poszliśmy na spacer do Parku.
Damian się oderwał od nas i wrócił po jakiś 15 minutach z bukietem czerwonych róż. Wiedziałam, że to dla mnie.
- Chcemy cię przeprosić- powiedział wręczając mi kwiaty, stałam i patrzyłam na niego jak na debila.
- Mnie przeprosić?- zdziwiłam się- przeproście się nawzajem a nie mnie
- Daj spokój, dobrze wiesz, że jesteś dla nas ważna i gdybyś nie zorganizowała tej gondoli i potem nie przyszła do nas do pokoju to nadal byśmy się nie odzywali do siebie- odezwała się Martyna
- Jesteście debilami oboje- Kamil się zaśmiał z tego co powiedziałam- zachowujecie się jak dzieci a nie jak dorośli ludzie
- Wiem przepraszamy- Martyna mnie przytuliła
- Mam nadzieję,że to ostatni taki wasz wybryk bo mam was dość.
- Ja też mam taką nadzieję- powiedziała Marti i odwróciła się do Damiana- Kochanie jeśli twoje oświadczyny są nadal aktualne to się zgadzam- uśmiechnęła się
- Naprawdę?- ucieszył się, stał obok Kamila i obaj uśmiechali się od ucha do ucha.
- Tak
- To cudownie- wziął ją na ręce i zakręcił wokół własnej osi.- Kocham cię bardzo- pocałował ją.
- Ja ciebie też.
- Poczekaj- powiedział i pobiegł do kwiaciarni, która była obok parku. Wrócił z bukietem niebieskich róż. Uklęknął, wyciągnął pierścionek z kieszeni, byłam zdziwiona,że go cały czas nosi ze sobą i się znowu spytał.
- Więc zostaniesz moją żoną?- popatrzył na nią
- Tak- uśmiechnęła się i wyciągnęła rękę, żeby Damian nałożył jej pierścionek.
- Jest śliczny i zapewne drogi
- Bez przesady, ty jesteś śliczna, pierścionek jest normalny.

Tak więc się pogodzili, zaręczyli i czekają na narodziny dziecka. Ślubu narazie nie planują.

Pierścionek Martyny:


  • awatar Gość: dodaj jakąś nową historyjkę, fajnie mi się je czyta :)
  • awatar Gość: śliczny pierścionek, gratulacje dla Martyny i Damiana, nie spodziewałam się że będą razem, w końcu to przyjaciele, ale życzę im jak najlepiej ;))
  • awatar Gość: @Klara.: Nic nie mowie, że miał jej nie kupić. Pierścionek jest śliczny, ja sama bałabym się go nosić w obawie, że ktoś mi go ukradnie jak się dowie ile kosztował. Misia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
WRÓCIŁAM!!
Paryż cudowny- milion ludzi, pełno turystów. Już wam pisałam jaka wieża Eiflla jest cudowna

Wenecja jeszcze lepssza- gorąco masakrycznie, szczególnie w lato. Pełno turystów, szczególnie na tym słynnym moście Miłości.

Ogólnie przez te niecałe 2 tygodnie cały czas zwiedzaliśmy, aż czasem nogi mi odpadały. Oczywiście nie odbyło się bez kłótni, wrzasków i obrażania na kilka dni( tak moi przyjaciele to do was! ) ale wszystko skończyło się dobrze, jak zwykle.
A poza tym mam cudownego faceta na ziemi, który zorganizował nam takie świetne wakacje

Jutro postaram się dodać notkę na oneta oraz tutaj. Dziś jestem już padnięta i idę spać. Więc dobranoc ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Francja jest cudowna ;D Zakochałam się w niej od razu. Chodzimy i zwiedzamy wszystko dookoła co tylko się da. Cieszymy się z Martyną jak małe dzieci ;D Najbardziej podobała mi się wieża Eiffla ;D Jezuuu jakie to jest wysokie
Mieliśmy być we Francji do piątku, ale wynikły małe problemy. Mało by brakowało a już pierwszego dnia Martyna by wróciła do domu. ale jest już wszystko dobrze i dziś wieczorem jedziemy do Wenecji ;D Musimy skrócić nasze wakacje, ale i tak jest cudownie

Dziękuje wszystkim na życzenia urodzinowe Za tydzień w piątek będę już w Polsce więc dodam jakąś notkę na oneta i tutaj też się coś pojawi

Do usłyszenia ;*
  • awatar Klara.: @Misia: Samochodem. Z Wrocławia do Paryża jest około 1300 km i jakieś 12-13 godzin jazdy. Nam jest lepiej samochodem bo wszędzie możemy się dostać.
  • awatar Gość: Jeździcie autokarem? czy samochodem? Ja z moim facetem też chcemy jechać do Francji i nie wiem czy nam się opłaca jechać samochodem.
  • awatar Gość: już kłopoty? ciekawe co się stało, ze Martyna chciała wracać. Fajne wakacje. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wróciłam od babci ze wsi. Jestem mega niewyspana. Codzienne wstawanie o 5 rano mi nie służy. Pomagałam jej razem z moimi przyjaciółmi Oliwią, Martyną oraz z Damianem, Dawidem i Michałem przy zbiorach wiśni. WYSIADAM.
Wróciłam dziś rano, przez dwa tygodnie nie widziałam Kamila więc musieliśmy się sobą nacieszyć.
Padł mi komputer więc korzystam z laptopa Kamila.
Powiem wam, że 2 sierpnia mam urodziny i słyszałam, że Kamil szykuje mi jakąś niespodziankę. Ciekawe co to będzie? ;D

A już 3 sierpnia Paryż wita a 11 sierpnia wita Wenecja <3 )

Już się nie mogę doczekać
  • awatar Gość: fajnie tak pomagać babci, cieszę się. Ja już nie mam dziadków, wszyscy nie żyją. Cudowne masz wakacje ;)
  • awatar Gość: ale fajnie, ja chce pocztowke! ;)
  • awatar Gość: zazdroszcze, Paryż i Wenecja ;) też bym chciała.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wyjeżdżam do babci na wieś na dwa tygodnie, więc tutaj nie będę nic pisać. Notki na onecie będą się pojawiać, postaram się chodzić do kafejki internetowej.

Jak wróce od babci to od razu jadę do Paryża i do Wenecji z moim cudownym Kamilem i Damianem oraz Martyną. Więc nie będzie mnie cztery tygodnie

Do usłyszenia po moim powrocie ;*
 

 
Już wam wyjaśniam powód mojej wielkiej radości i obrzydliwego szczęścia.

Dwa dni temu Kamil zabrał mnie na kolację do restauracji. Siedzimy i jemy a on nagle wyskakuję mi z kopertą. Otwieram a tam bilety lotnicze dla czterech osób na dwa tygodnie. Byłam mega zachwycona i szczęśliwa.
-Ale to nie są bilety w jedno miejsce-zauważyłam
-W pierwszy tydzień lecimy do Paryża a w drugi do Wenecji- uśmiechnął się
-Na prawdę?- rzuciłam mu się na szyję- cudownie,ale to kosztowało kupe pieniędzy
- To nic dla ciebie wszystko, kogo zabieramy?
- Martynę i Damiana,a Darią zajmą się rodzice Damiana
- Spoko.

Tak więc w sierpniu lecę do Paryża i do Wenecji ;D

Pozdrawiam Was pszczółki ;*
  • awatar Klara.: @gość: www.prawdziwe-zycie19.blog.onet.pl
  • awatar Gość: hej, mogłabyś podać adres twojego bloga na onecie? Koleżanka mówiła, że opisujesz swoje życie i chciałabym przeczytać.
  • awatar Gość: wow, masz cudwonego faceta, gdyby mi mój robił takie prezenty to bym była tak samo szczęsliwa jak ty ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
-Tak?- spytał Kamil otwierając drzwi od mojego mieszkania gdy ktoś zadzwonił dzwonkiem
- Yy.. dzień dobry, jest Klara?- spytała jakaś babka, wychyliłam się z kuchni i ujrzałam panią Gabrysię, mamę Rafała
- Pani Gabrysia dzień dobry- przywitałam ją- zapraszam, co panią sprowadza?
- Przyjechałam zobaczyć swojego wnuka, nie dajecie z Rafałem znaku życia, a wiem, że w czerwcu urodziłaś więc przyjechałam- Kamil na nią popatrzył zdziwiony i się ulotnił do sklepu.
- Pani nic nie wie? Musze pani tyle opowiedzieć.
- Coś się stało?
- Tak. Właściwie od czego tu zacząć?- spytałam
- Od początku.
- Więc, nie urodziłam, poroniłam tydzień po tym jak pani wyjechała z Polski, miałam włamanie do domu. Potem było spokojnie, ale na koniec maja, początek czerwca zerwałam z Rafałem i nie jesteśmy już razem,ten chłopak co tu był to mój Kamil,jesteśmy razem.
-Przykro mi,Rafał nic nie mówił. Nie mamy ze sobą kontaktu.
- Myślałam,że moi rodzice pani powiedzieli
- Nie, a czemu zerwaliście?
- To raczej nie powinnam mówić, bo to przez Rafała.
- No mów, Klara, przecież mu nie powiem.
- Okazało się, że od listopada mnie zdradzał i podobno dwie dziewczyny są z nim w ciąży więc zakończyłam ten związek
- Boże, nie wierze, mój syn?- wyglądała na zaskoczoną- Przepraszam cię za niego, mów co u rodziców.

Rozmowa z moją niedoszłą teściową była super. Zawsze dobrze się dogadywałyśmy. Siedziała u mnie jakieś 3 godziny, potem poszłyśmy do restauracji mamy a potem do mojego mieszkania razem z moimi rodzicami.

A poza tym mam najcudowniejszego faceta na ziemi ale o tym później
 

 
jestem obrzydliwie szczęśliwa jak nigdy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dostałam dziś od mojego Kamila prezent, cudowny zegarek "sowa" na łańcuszku.


Cudowny prawda? Teraz się z nim nie bede rozstawac
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś umarła moja prababcia [*] Na co? To nieważne.
Strasznie się wkurzyłam. Dzwonie po rodzinie i mówię kiedy i o której pogrzeb. Wszystko przebiła jedna ciotka, która jest córką prababci. Powiedziała, ze ona nie przyjedzie bo kiedyś tam się pokłóciły. Według mnie powinna przyjechać i się z nią pożegnać. Żal mi jej.
Kolejna sprawa to stypa. Mówiłam, żeby wynająć jakąś sale bo moja rodzina liczy jakieś 200 osób( nie licząc dalszej rodziny)wszyscy się zgodzili ale nie jeden z wujków. Powiedział, że nie bo on nie będzie wszystkiego przygotowywał, wywiązała się z tego awantura. I wyszło na to, że wynajmują jaką restauracje i będą za to płacić. Masakra. Prababcia miała 18 dzieci z czego 3 umarła zaraz po narodzinach. A oni zamiast pożegnać swoją mamę( bo wszystkie dzieci się zjechały) to się kłócą. Jak dobrze, ze widuje ich tylko na pogrzebach.
Koniec, brak mi słów o mojej rodzinie.
  • awatar bdchudaa: to najgorsze kiedy najblizsi kłócą się po śmierci i nawet nie potrafią z godnośćią pożegnać bliskiego.. jesteś dobrą duszą , może załagodzisz tą całą sytuację(czytając twojego bloga wywnioskowalam wlasnie ze jestes bardzo ciepla i pomocna dla innych to dlaczego by i tu czegos nie zdzialac) trzymaj sie
  • awatar It's too late to apologize.♥: Masz rację, nie powinni się kłócić. Przykro mi. Trzymaj się ciepło ;*
  • awatar Gość: Trzymaj się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ciąg dalszy...

Wstałam koło 10 rano, miałam zamiar wyjść z pokoju, ale klamka od drzwi nie chciała ustąpić.
- Kamil- szturchnęłam go- obudź się
- Daj mi spać kobieto dziś mam na później
- Drzwi się nie chcą otworzyć
- To może są zamknięte na klucz?- spytał przewracając się na drugi bok
- Przecież nie mam zamka w drzwiach do pokoju.
- Ehh- westchnął i szarpną za klamkę, nadal nie chciały się otworzyć, nie wiedzieliśmy co się dzieje.
- Mogę je zbić?- spytał- są szklane
- Ojciec będzie wściekły, ale jak mają się otworzyć to proszę bardzo bo zaraz się spóźnię do pracy
- Ok- Kamil wziął do ręki stołek i jednym mocnym ruchem zbił moje szklane drzwi robiąc w nich duzą dziure.
- Jadę do pracy a ty tu posprzątaj- zwróciłam się do Kamila.
Ubrałam się na szybko i pojechałam po pracy. Po pracy pojechałam do Damiana, powiedział, że zgubił klucze do mojego mieszkania, byłam wściekła. Pojechałam do domu z zamiarem zrobienia obiadu bo Kamil był jeszcze na zajęciach i kończył dopiero o 19. Weszłam do domu. Stanęłam w progu z otwartą buzią. Cała kuchnia i salon były zapchane kwiatami różnego rodzaju. W środku na kanapie siedział nie kto inny jak Rafał.
- Co tu robisz?- spytałam.
- Czekam na ciebie
- Jak się tu dostałeś? Kto cię wpuścił?- byłam zła
- Sam wszedłem- wstał i przybliżył się do mnie
- Jak?- Zamachał mi kluczami, wyrwałam mu je
- Wynoś się stąd i zabierz te pieprzone kwiaty- uderzyłam go- nigdy do ciebie nie wrócę więc nie masz się o co starać! - wynoś się
- Porozmawiajmy kotku.
- Nie nazywaj mnie tak i się wynoś, nie chce cię widzieć.
- Jeszcze tego pożałujesz- powiedział wychodząc i trzaskając drzwiami.
- Już się nie mogę doczekać- odkrzyknęłam na tyle głośno żeby mógł usłyszeć.
Usiadam w salonie i głośno oddychałam. Do mieszkania wszedł Damian z Martyną.
- Masz- rzuciłam Damianowi klucze
- Skąd masz?
- Rafał ci ukradł, te kwiaty to od niego siedział tu jak wróciłam. I jeszcze te głupie drzwi. Kamil miał posprzątać a szkło dalej leży.
- Co się stało?- spytała Marti
- Drzwi się zatrzasnęły, musieliśmy je zbić żeby wyjść z pokoju.
- W jaki sposób się zatrzasnęły?
- Skąd mam to wiedzieć?- spytałam zła
- Co się pienisz?
- Jestem zła bo nie dość ze mam zapierdziel w pracy to do tego w domu musze harować a Kamil nic nie robi tylko leży przed telewizorem albo siedzi na uczelni.Mam wszystkiego dość.

Kamil po chwili wrócił z zajęć na uczelni. Pamietam, że zrobiam mu awanture ze nie posprzątał i zemdlałam. Obudziłam się w karetce.
  • awatar Klara.: @zaczarowana: Na pewno będę ;)
  • awatar Gość: zgazdzam sie z gościem, Rafał stał się niebezpieczny skoro ci grozi. Uważaj na siebie.
  • awatar Klara.: @Life .! ;-*: jeszcze nic nie zrobił. Jak coś się będzie dziać to napisze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
ciąg dalszy...

Zanim zdążyliśmy dobiec do mojej klatki schodowej Rafał już był na górze i awanturował się z Damianem i Martyną.
- Co tu się dzieje?- spytałam
- Musimy porozmawiać- powiedział Rafał
- Po tym co ostatnio zrobiłeś? Uderzyłeś mnie, więc nie mamy o czym gadać- zdenerwowałam się.
- Posłuchaj, daj sobie wytłumaczyć, ja naprawdę nie chciałem tego zrobić, uwierz mi, przecież wiesz, że cię kocham.- chciał do mnie podejść, ale Damian i Kamil go przytrzymali.
- Proszę cię, porozmawiajmy- dodał po chwili.
- Dobra, masz 3 minuty
- W cztery oczy
- Nie- powiedzieli chłopcy i Martyna równocześnie.
- Ok. Chodź do pokoju. Poczekajcie tu- zwróciłam się do nich.

- To o czym chcesz rozmawiać?- spytałam gdy byliśmy sami.
- Chciałem cię przeprosić- powiedział- nie chciałem cię uderzyć, zdenerwowałaś mnie i tak wyszło, przepraszam- zbliżył się
- Nie podchodź! Nie wybaczę ci tego, nazwałeś mnie dziwką bo znalazłam sobie nowego faceta po tym jak z tobą zerwałam. Byliśmy razem trzy lata, powinieneś wiedzieć, że mnie to zaboli a ty zachowałeś się tak jakbyś mnie nie znał- podniosłam głos- na mnie mówisz dziwka a sam jak się zachowujesz? To ty mnie codzienne zdradzałeś, ja ciebie nigdy w życiu nie zdradziłam, nigdy! a ty takie numery wyprawiasz!- zdenerwowałam się
- Wiem, ale- zaczął mówić
- Nie przerywaj, jeszcze nie skończyłam. Nienawidzę cię, kochałam cię, dobrze o tym wiesz, ale nie mam zamiaru po raz kolejny ci wybaczyć,już mam dość tego, że wszyscy wiedzą, gdzie, kiedy i z kim mnie zdradziłeś a ja jak zwykle dowiaduje się na końcu. Mam cię dość. Powiedz mi tylko jedno. Od samego początku naszego związku mnie zdradzałeś?- spytałam
- Nie, to się zaczęło, gdy spotkaliśmy Monikę wtedy na rynku- odpowiedział patrząc mi w oczy.
- I co? Tak bardzo ciągnęło cie do innej dupy, że postanowiłeś mnie zdradzać?
- Nie, to nie tak jak myślisz.
- A jak? Przespałeś się z Moniką we wrześniu, a potem co miesiąc przerwy i od listopada dalej mnie zacząłeś zdradzać?- zobaczyłam jego minę, był zdziwiony, że wiem
- Skąd wiesz?
- Nie ważne, codziennie od listopada inna laska, dwie są z tobą w ciąży idź do nich i baw się dobrze, zajmij się nimi. A teraz idź już, bo nie mam na ciebie siły. Do widzenia.
- Poczekaj
- Nie mamy o czym rozmawiać, nie chce cię więcej widzieć.- wyszedł trzaskając drzwiami.

- Wszystko w porządku?- spytał Kamil gdy wyszłam z pokoju.
- Tak, nagadałam mu trochę, powiedziałam, że nie chce go więcej widzieć i wyszedł.
- A co on na to?
- Nic prawie się nie odzywał, próbował się tłumaczyć, ale nie dałam mu dojść do słowa.
- Kocham cię wiesz?
- Ja ciebie też-pocałowałam go. Po chwili Martyna i Damian poszli. My poszliśmy spać. Rano myślałam, że dostanę zawału tak się zszokowałam.

c.d.n
  • awatar It's too late to apologize.♥: Czekam na ciąg dalszy. Interesujące. ; d ; )
  • awatar Klara.: @zaczarowana: też tak myśle, ale już ma pecha bo ja do niego nie wróce. ;)
  • awatar Gość: Myślę, że Rafał bardzo żałuje tego jak się zachował i myśle, że on cię dalej kocha.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Poszliśmy z Kamilem do domu. Od razu poszłam spać. Następnego dnia poszłam do pracy w której miałam małe urwanie głowy. Wieczorem przyjechała Martyna z Damianem.
- Damian rozmawiałeś z Rafałem?- spytałam
- Tak a co?
- Pytam się, bo wczoraj po tym jak mnie uderzył to powiedziałeś, że z nim będziesz rozmawiać.
- Uderzył cię?- spytała Martyna
- Tak.
- Przyszedł dziś do mnie do restauracji to mu przetłumaczyłem kilka razy, że na ciebie nie będzie podnosił ręki.
- Ale nie zrobiłeś mu nic?
- Dostał kilka razy, obraził się i się nie odzywa.
- A twoja ręka czemu jest cała czerwona? Musiałeś go nieźle pobić, tak?
- Nie aż tak bardzo, zmieńmy temat, co w pracy?
- Nic, powiedz mi szczerze- zdenerwowałam się- bardzo go pobiłeś?
- Trochę, ale wiedz, że już więcej nie podniesie na ciebie ręki.
- A co ty się tak o niego martwisz?- spytał Kamil wychodząc z pokoju
- Pytam się tylko- odpowiedziałam- nie mogę się pytać.
- A może ty go dalej kochasz?
- Nie.
- Na pewno?- stał i patrzył na mnie spod byka.
- Tak, na pewno. Teraz jestem z tobą, nie z nim więc daj mi spokój i skończ ten temat.- zdenerwowałam się
- Gdybyś go nie kochała to byś się tak nie zdenerwowała, powiedz mi kochasz go?
- Kocham czy nie kocham co za różnica?
- Duża, zastanów się, bo ja nie chce być z tobą jeśli ty go dalej kochasz- wyszedł trzaskając drzwiami. Martyna z Damianem patrzyli na mnie jak na idiotkę.

- Co jest?- spytałam
- Powiedz mi jak jest?- spytała Marti- Kochasz go nadal?
- Nie, teraz jestem z Kamilem nie z Rafałem, do Rafała nic nie czuje.
- Mam taką nadzieje, bo Kamil to fajny facet.
- Wiem o tym, pójdę do niego, pewnie siedzi na dole na ławce.
- Poczekamy tutaj.
- Ok.

-Kamil?- zaczęłam- przepraszam- przytuliłam się.
-Powiedz mi prawde
- Kocham ciebie, nie jego, naprawdę, gdyby tak nie było to bym z tobą nie była.
- Przepraszam- przytulił mnie
- Nie szkodzi.
- Chodźmy na lody.
- Ok. Patrz- wskazał na drzwi do mojej klatki schodowej- Tam wchodzi Rafał.
- O cholera.

c.d.n.
  • awatar Klara.: @bdchudaa: nie ma za co ;)
  • awatar bdchudaa: dzieki, fajnie ze we mnie wierzysz ; )
  • awatar Gość: przeczytalam twojego bloga na onecie jestem pod wrazeniem ze jestes taka dzielna po tym co przeszłaś, pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
- Kamil idziemy na spacer?- spytałam wczorajszego wieczoru mojego Kamila
- Możemy iść, ale już prawie 23
- Wiem, ale chodźmy na rynek proszę- zrobiłam maślane oczka.
- No dobrze, tylko ubierz się ciepło.

Poszliśmy na rynek. Szliśmy trzymając się za ręce i co chwile się śmiejąc. Było nam ze sobą bardzo dobrze, mimo tego, że są to nasze pierwsze dni związku. Była już 23.30. Spotkaliśmy na rynku Rafała i Monikę.
- No proszę- podeszli do nas- szybko się zadowoliłaś nowym facetem- mówił zdenerwowany Rafał
- Żal ci?- spytałam
- Niby czego, zachowałaś się jak dziwka, w niedziele ze mną zerwałaś a już masz nowego faceta, szybka jesteś.
- Słucham?- zdenerwowałam się- Ty to mówisz? - mówiłam wkurzona- To nie ja ciebie zdradzałam codziennie, nigdy cie nie zdradziłam! To ty odkąd ta dziwka- wskazałam na Monikę- sprowadziła się do Wrocławia mnie zdradzasz, dobrze wiem, że będziesz ojcem, ciekawe jak sobie poradzisz?- udałam, że się martwię- Posłuchaj mnie, nie życzę sobie takich komentarzy bo to ty zachowujesz się jak męska dziwka, jesteś świnią, nie zdziwię się jak niedługo następne dziewczyny przyjdą do ciebie i powiedzą, że są z tobą w ciąży.
- Zamknij się- uderzył mnie w twarz bardzo mocno
- Ty dupku!- Kamil zaczął go bić, Rafał próbował mu oddawać, ale coś mu nie wychodził- Przeproś ją!- krzyknął do niego
- Przepraszam- powiedział Rafał wstając, zaczęło mu się robić limo pod okiem.
- Nienawidzę cię, nie wiem jak ja z tobą wytrzymałam trzy lata, powinnam już we wrześniu z tobą zerwać po tym jak pierwszy raz mnie zdradziłeś, byłam głupia, że ci za każdym razem wybaczałam.
- Bo jesteś głupia- prychnęła Monika
- A ty się nie odzywaj, za mały wyrok dostałaś po tym jak włamałaś się do mojego domu?
- Zemszczę się- powiedziała
- Nie masz szans- odpowiedziałam pewna siebie.
- Idziemy- powiedział Rafał do Moniki i pociągnął ją za sobą.

Rozpłakałam się, ten policzek był bardzo mocny, Kamil mnie przytulił.
- Nie martw się, będzie dobrze, ja się z nim jeszcze policzę- powiedział- nie pozwolę mu dotykać mojej kobiety
- Nie szkodzi- wytarłam oczy, podszedł do nas Damian, który właśnie zamknął swoją restaurację.
- Cześć- podał ręke Kamilowi- co się stało słoneczko?- spytał mnie- Czemu płaczesz?
- Spotkaliśmy Monike i Rafała przed chwilą i Rafał mnie uderzył- pokazałam mu policzek
- Zabije go, nikt nie będzie podnosił na ciebie ręki- powiedział wkurzony i mnie przytulił.
- Już nie płacz- wziął mnie na kolana i tulił jak małą dziewczynkę- pogadam z nim jutro, dostanie mu się.
- Przepraszam- załkałam.
- Nie masz za co. Idźcie do domu, wykąp się i idź spać a ty- zwrócił się do Kamila- zadbaj o nią.
- Na pewno tak zrobie- uśmiechnął sie.
- Wpadniemy rano z Martyną zobaczyć jak się czujesz.
- Jutro idę do pracy, kończe o 17, to o 18 możecie przyjechać.
- Dobrze. Miłej nocy i nie szalejcie za bardzo- pocałował mnie w policzek i poszedł.
- Fajny ten twój kumpel.- powiedział Kamil
- To mój przyjaciel
- Wiem, ja nie mam takiego przyjaciela, który by się o mnie tak troszczył jak o ciebie Martyna i Damian.
- Masz mnie, zawsze możesz się wygadać z problemu jaki cię dręczy i do Martyny i Damiana też się możesz zwrócić oni też są dobrymi słuchaczami i zawsze pomogą, nawet jeśli nie będą mieli czasu.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też- pocałowałam go najczulej jak tylko umiałam.

Mała notka w przerwie w pracy
  • awatar maiami: przykre :<
  • awatar Klara.: @bdchudaa: nie tylko ty, dużo osób go nie nawidzi ;)
  • awatar bdchudaa: zajebilabym tego rafala golymi rekami wr nie lubie goscia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ciąg dalszy.

Poszłam się położyć. Za mną przyszedł Kamil. Zaczęliśmy się całować. Potem pozbyliśmy się ciuchów. Długo kazałam mu na siebie czekać, dopiero po jakiś dwóch godzinach gry wstępnej zaczęliśmy się kochać. Było cudownie. ( mega skrót tego co się działo po tym jak Kamil do mnie przyszedł, reszta zostanie opisana na moim onetowskim blogu, jak ktoś chce szczegóły to prywatnie a teraz to co was interesuje, czyli reakcja Rafała--> szczegółowo)

Około 12 ktoś natarczywie zaczął dzwonić do drzwi. Ubrałam się w koszulę Kamila i poszłam otworzyć.
- Zostań w łóżku i nie wstawaj- zwróciłam się do Kamila
- Ok, ale nie wydaj mnie, że ci powiedziałem ok?
- Dobrze, coś wymyśle.
Otworzyłam drzwi. To był Rafał.
- Cześć- zaczęłam wpuszczając go do kuchni- Gdzie wczoraj byłeś?- spytałam wprost
- W domu potem pojechałem do dziadka bo ma problemy zdrowotne- zaczął się tłumaczyć.
- Gówno prawda- uderzyłam go w twarz- byłam wczoraj w klubie w tym samym co ty, widziałam cię jak całujesz się z jakąś laską a potem z innymi dwoma poszedłeś do domu, szłam za wami! Powiedz mi szczerze, znowu mnie zdradziłeś tak?
- To nie tak jak myślisz kotku- powiedział
- A niby jak? Dobrze wiem, że mnie zdradzasz cały czas i dobrze wiem, że dwie dziewczyny są z tobą w ciąży.
- Skąd?- patrzył na mnie zdziwiony
- Mam swoich informatorów
- Kamil ci powiedział?
- Nie, podobno pół miasta o tym wie, a ja jak zwykle dowiaduję się na końcu. Z nami koniec już na zawsze, nigdy więcej nie chce cię widzieć, nie będę patrzeć jak mnie zdradzasz codziennie i nie będę udawać ze nic się nie stało. Więc bierz swoją dupę i się wynoś do swoich lasek. Zajmij się nimi.
- Daj mi wytłumaczyć- mówił stojąc na klatce schodowej.
- Nie będę cię słuchać.Do widzenia.

Zamknęłam drzwi. Odetchnęłam głęboko i poszłam do pokoju. Kamil już się zdążył ubrać.
- W porządku? - spytał
- Tak, w końcu jestem wolna, uwolniłam się od niego, dziękuje, że przy mnie byłeś- przytuliłam się do niego i pocałowałam.
- Skoro jesteś wolna, nie ma już Rafała to zostaniesz moja dziewczyną?- popatrzył tymi cudownymi oczami.
- Z miłą chęcią- uśmiechnęłam się.
- Dziękuje, od dawna o tym marzyłem, jak jeszcze byłaś z Rafałem
- Wiem słyszałam jak mówiłeś, gdy myślałeś, że śpię.
- Pojadę do domu po ciuchy, wrócę maksymalnie za godzinę.
- Pojadę z tobą.
- Jesteś pewna?
- Tak.

Pojechaliśmy do domu Kamila i Rafała, dziwnie się tam czułam. Nie było Rafała, przyszedł jakieś pół godziny po nas.
- Przyszłaś do mnie?- spytał Rafał
- Przyszłam oddać twoje rzeczy- wskazałam reklamówkę- a teraz rozmawiam z Kamilem.
- O czym?
- Nie twoja sprawa, zajmij się swoimi laskami.
- Przecież- zaczął ale Kamil mu przerwał
- Daj jej już spokój.
- Nie wtrącaj się- powiedział Rafał zły.- i wypier**
- Wyrzucasz mnie z domu?- Kamil był zaskoczony
- Tak, tylko mi przeszkadzałeś jak sprowadzałem panienki- popatrzył na mnie
- Możesz zamieszkać u mnie- powiedziałam do Kamila- jakoś się pomieścimy
- Może jeszcze całe wojsko do siebie zaprosisz?- zakpił Rafał
- Będe chciała to zaproszę, ja miałam tylko jednego partnera łóżkowego, ciebie, a ty miałeś z 300 dziewczyn więc się zamknij. Nie mam na ciebie siły. - wyszłam trzaskając drzwiami. Słyszałam, że chłopaki się kłócą. Kamil wyszedł z limem pod okiem.
- Co się stało?- spytałam
- Trochę się pobiliśmy, nie będzie cię obrażał.
-Chodźmy do domu.

Wróciliśmy do domu. Kamil się rozpakował, a ja zrobiłam obiad. Jedliśmy w ciszy.
- Nad czym myślisz?- spytał
- O tobie myślę i się zastanawiam, czemu rano nie założyłeś prezerwatywy?
- Nie mam- przyznał
- Ja mam, chcesz to ci dam kilka
- Nie, dzięki, nie lubię używać prezerwatyw.
- Okej.
- Coś jeszcze?
- Tak
- Co?
- Podobasz mi się, chyba ja też się w tobie powoli zakochuje- uśmiechnęłam się do niego
- Na prawdę?- kiwnęłam głową- to cudownie- pocałował mnie a do mojego mieszkania weszła Martyna i Damian( moi przyjaciele, mają swoje klucze do mojego mieszkania, ja też mam klucze do ich domów).Popatrzyliśmy po sobie.
  • awatar Gość: Gratulacje, strasznie się ciesze ;)
  • awatar bdchudaa: nie no bajka po prostu ! szczęścia w nowym związku, w takim razie ; ))
  • awatar Klara.: @gość: Martyna mnie przytuliła i pogratulowała bo szczerze nie lubiła Rafała, a Damian też się cieszył, tylko było mu przykro, że w taki sposób to się skończyło.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
ciąg dalszy poprzedniej notki.

- Śpij dobrze- pocałował mnie w policzek. Popatrzyłam w jego oczy. Były cudowne, niebieskie i miały iskierki. Sam Kamil jest bardzo przystojny. Młodsza wersja Brada Pitta.
- Przyniesiesz mi Nutelle?- spytałam
- Jasne, chleb też? Czy zadowolisz się łyżką?
- Łyżka wystarczy.
Przyniósł mi nutelle, zjadłam pół słoika. Zamknęłam i położyłam słoik obok łóżka. Położyłam się znowu i próbowałam zasnąć. Nie spałam. Kamil głaskał mnie po włosach. Było bardzo przyjemnie. Leżałam tak z 10 minut. Kamil zaczął mówić. Dalej leżałam nie zdradzając, że nie śpię.

- Jesteś taka śliczna- zaczął przysuwając się do mnie i dalej głaszcząc- nie rozumiem jak Rafał może być taki głupi zdradzając ciebie, on jest debilem, nie wie co traci. Traci ciebie, jesteś piękna, taka delikatna, jak skulona leżysz obok mnie. Wydajesz się być taka bezbronna w tym wielkim świecie. Wiem, że między nami nic nigdy nie będzie, odkąd się przeprowadziłem do Wrocławia i odkąd zamieszkałem z Rafałem to cały czas myślę o tobie. Od początku mi się podobałaś. Zazdrościłem Rafałowi, że ma tak cudowna kobietę przy sobie. Kiedyś mu nawet powiedziałem, że mi się podobasz. Powiedział, że mogę się za ciebie wziąć, skoro on cię codziennie zdradza to tobie też się coś od życia należy. Nie wierzyłem własnym uszom, że on tak o tobie powiedział. Byłem wściekły, że cie tak traktuje. Ale ja jestem twardy, nie rozbijam związków. Chce dla ciebie jak najlepiej. Musze powiedzieć to na głos, zakochałem się w tobie Klara. Na prawdę. Masz śliczne imię, cała jesteś śliczna. Twoja figura jest boska, wiem, że się odchudzasz po ciąży, Rafał mówił, ale dla mnie jest dobrze tak jak jest. Nie jesteś gruba. Jesteś idealna.- Kamil ciągle mówił, przewróciłam się na plecy, przestraszył się.
- Uff, nadal śpisz, już myślałem, że się obudziłaś- powiedział i dalej zaczął mówić.- Jak tylko zerwiesz z Rafałem to jestem do twojej dyspozycji. Wiem, że z nim zerwiesz, po tym co ci zrobił. Nie możesz ciągle przez niego cierpieć. Rafał mówił, że jesteś świetna w łóżku i robisz cudowne rzeczy, ale nigdy nie chciałaś zrobić mu loda. Powiedział, że powiedziałaś, że nigdy się na to nie zgodzisz. Rozumiem cię. Jeśli tylko zgodzisz się ze mną być to nigdy cię do tego nie będę namawiał. To chyba tyle. Kocham cię od dawna. Śpij dobrze.- pocałował mnie w policzek i wstał.

- To było piękne co mówiłeś- powiedziałam patrząc na niego
-Podsłuchiwałaś?- zmieszał się i zdenerwował.
- Nie spałam, cały czas słuchałam co mówisz- usiadł obok mnie, a ja dalej leżałam.
- Przepraszam- mruknął
- Nie ma za co, twoje słowa były piękne, wkurzyłam się tylko o Rafale to co powiedziałeś. Serio ci opowiadał co robimy w łóżku?
- Tak, za każdym razem jak od ciebie wracał od października musiałem tego słuchać. Mówił, że żadna inna laska tak jak ty nie była taka dobra.
- Spoko- wkurzyłam się.
-Nie denerwuj się, mówię tylko jak było.
- Na prawdę się we mnie zakochałeś?- spytałam patrząc na niego.
- Tak, ale wiem, że ty kochasz Rafała, to z nim po raz pierwszy się kochałaś i to on jest twoim pierwszym chłopakiem i wiem, że ze mną nie będziesz.
- Tak kocham go, ale muszę z nim zerwać, nie chce więcej przez niego cierpieć skoro codziennie śpi z inną laską.
- Kiedy to zrobisz?- spytał
- Mówił przez telefon ze przyjdzie dziś to z nim pogadam.
- Dobrze.- pocałował mnie w czoło, - Przepraszam jeśli cię uraziłem tym co powiedziałem, ale ja na prawdę tak czuje. To wszystko jest prawdą i nie zmyślam.- uśmiechnął się, usiadłam koło niego i dalej jadłam czekoladę.
- Nie jestem zła,zaskoczyłeś mnie tylko, myślałam, że tobie podobają się blondynki z wielkimi piersiami, typu modelki, wiesz o co mi chodzi?
- Tak, ale źle trafiłaś. Mi podobają się takie dziewczyny jak ty, delikatne i piękne a nie jakieś blondynki, które puszczają się codziennie.
- I tak pewnie miałeś pełno kobiet, jesteś bardzo przystojny do tego te twoje oczy są piękne, jesteś bardziej doświadczony ode mnie.
- Nie, miałem tylko dwie dziewczyny. Jeśli ci chodzi o sprawy łóżkowe.
- Serio?
- Tak- przybliżył się do mnie i zabrał mi nutelle.
- Jadłam to- wkurzyłam się- Oddawaj
- Nie- zaczął mi uciekać śmiejąc się
- Oddawaj to bo cię uszkodzę- pobiegłam za nim do kuchni, cały czas się śmiałam, ganialiśmy się wokół stołu. Było już późno, koło 3 w nocy.
- Nie- wpadł do mnie do pokoju i stanął za drzwiami. Wystraszył mnie.
- Świnia- walnęłam go w tors i zabrałam słoik. Miał czekoladę na palcach.
- Nawet nie próbuj mnie tym posmarować- ostrzegłam i zaczęłam się śmiać. Zaczęłam mu uciekać i wpadłam do jego pokoju. I tak mnie posmarował
- Ej! Patrz jak ja teraz wyglądam!- wkurzyłam się siadając na jego łóżku.- Mam czekoladę na szyi przez ciebie!
- Rafał miał racje, ślicznie wyglądasz jak się złościsz- przybliżył się do mnie.
- Nawet mnie nie wkurzaj.
- Daj- przybliżył się znowu i próbował ją z mojej szyi zlizać.
- Przestań, pójdę się wykąpać.
- Przepraszam- krzyknął z pokoju.
- Nie szkodzi,- powiedziałam wychodząc z łazienki w bieliźnie- ale wiesz, ja jeszcze jestem z Rafałem, dopiero rano z nim zerwę, nie chce juz przez niego cierpieć, skoro tyle razy mnie zdradził i dalej to robi. Pewnie teraz posuwa jakąś panienkę, albo dwie naraz.
- Zapewne tak.
- Czemu mi się tak przyglądasz?- spytałam
- Mówiłem ci już, podobasz mi się, a skoro mamy tu razem mieszkać przez trzy dni to daj mi chociaż popatrzeć na ciebie
- Jesteś głupi- walnęłam go w czoło.
- Ale cie kocham, wiesz o tym, zakochałem się w tobie.
- Wiem, mówiłeś.

c.d.n.
Być może jeszcze dziś dodam notkę, będzie to opis rozmowy z Rafałem, kłótni Kamila i Rafała i tego co się później stało. A to wszystko w ciągu jednego dzisiejszego dnia
  • awatar Gość: wow, naprawdę piękne słowa Kamila, zgadzam się z bdchudaa musisz być z Kamilem, skoro napisałaś, że jest to młodsza wersja Brada Pitta to naprawdę musi być przystojny. Czekam na następną notkę. ;)
  • awatar bdchudaa: nie no, takie rzeczy nie zdarza sie na prawde. powiedz ze to twoj wytwor wyobrazni bo inaczej bd musiala ci cholernie zazdroscic ! juz zazdroszcze... masz wspaniale zycie i ciesz sie nim, badz z tym kamilem ^^ ladnie o to mowi nawet bardzo ;3 i szybko dodawaj co z tym pieprzonym rafalkiem i wgl wszystko pisz, nie mozesz nas tak trzymac w napieciu ! ; )
  • awatar Gość: Słowa Kamila <3 Piękne, chyba naprawdę się w tobie zakochał. Czekam na następną notkę. Poinformuj mnie na gg. Proszę. A co do Rafała to on jest wielką świnią.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

tylkomojeszczescie
 
rozpustnik
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Siedziałam wczoraj wieczorem przy barze w klubie. Piłam jednego drinka za drugim.
- Klara cześć- uśmiechnął się Kamil(współlokator mojego narzeczonego Rafała) - dawno cię nie widziałem, ścięłaś włosy, a miałaś takie śliczne długie.
- Hej Kamil, przegrałam zakład więc musiałam je ściąć.
- Chodź zatańczymy- namawiał mnie
- Nie dzięki, pójdę do domu, od tygodnia mieszkam sama, wyprowadziłam się od rodziców.
- To może cię odprowadzę. Mogę?
- Jeśli chcesz.

Rozmawialiśmy całą drogę. Po chwili zaczął mu dzwonić telefon.
- To Rafał- powiedział
- Daj na głośnik- poprosiłam
- Cześć stary- zaczął Rafał- możesz dziś nie wracać do domu na noc i jutro?
- Czemu?- spytał
- Wyrwałem dwie laski, nie mają gdzie mieszkać więc pozwoliłem im u mnie w zamian za całonocny seks.- powiedział a ja czułam, że zaraz wybuchnę, Kamil popatrzył się na mnie
- Ok. Znajdę coś.
- To wróć w środę koło 18, bo jeszcze dwie inne laski mam na oku i muszę je wyrwać.
- A Klara?- spytał- to twoja narzeczona, nie pomyślałeś o niej?
- Czego oczy nie widzą, temu sercu nie żal, wpadnę do niej jutro, wścisne jej bajkę, że dziadek chory i muszę się nim zająć. Nie skapnie się, tyle miesięcy nic nie podejrzewała to teraz też nic nie będzie. Musze kończyć. Na razie.- rozłączył się a ja się rozpłakałam i przytuliłam do Kamila

- O co mu chodziło z tym, że tyle miesięcy się nie skapnęłam?
- Powiem ci, ale się nie denerwuj- przytulił mnie.
- Ok, mów.
- Klara on od listopada cię zdradza, codziennie przyprowadza laski do domu, czasami nawet na noc po kilka dni nie wraca. Podobno dwie laski są z nim w ciąży.- powiedział a ja myślałam, że zaraz we mnie piorun strzeli.
- Nie to nie możliwe- rozpłakałam się na dobre.
- Chodź odprowadzę cię i poszukam jakiegoś hotelu- powiedział Kamil
- Możesz u mnie zostać, mam dwa pokoje więc nie będzie problemu.
- Ok. Nie płacz już. Nie lubię jak to robisz.
- Jak on może mnie tak zdradzać, jesteśmy razem trzy lata a ja go nigdy nie zdradziłam, nawet o tym nie myślałam.
- Nie przejmuj się tym debilem. Idź pod prysznic a ja zrobię kanapki. Masz coś w lodówce?
- Coś jest ale chyba nie ma chleba.
- Skocze do sklepu całodobowego, chcesz coś?
- Nutelle, potem oddam ci kasę.

Kamil poszedł do sklepu a ja poszłam pod prysznic. Stałam tam z 15 minut ciągle płacząc. Wyszłam i ubrałam się w moją piżamkę w Kubusia Puchatka. Położyłam się w pokoju na łóżku. Kamil przyniósł kanapki. Nie chciałam jeść. Było mi nie dobrze na samą myśl o Rafale.
- Nie płacz- przytulił mnie- nie warto
- Ja go kocham, nie rozumiesz? Tyle razem przeszliśmy a on takie numery wyprawia.
- Prześpij się, posiedzę chwile przy tobie i pójdę do swojego pokoju.
- Ok. zamknij drzwi.
- Śpij dobrze- pocałował mnie w policzek. Popatrzyłam w jego oczy.

c.d.n.

Potrzymam was w napięciu do wieczora
  • awatar Klara.: @bdchudaa: Tak, to nie pierwszy raz, za chwile ciąg dalszy ;) I dziękuje, że czytasz mojego bloga, miło mi ;)
  • awatar bdchudaa: zgadam sie z zaczarowana. czytalam twojego bloga, to nie pierwszy raz jak on cie zdradza prawda? wiem ze moze ciezko to zrobic latwiej mowic, ale lepiej skonczyc z tym calym rafalkiem.
  • awatar Gość: oby wszystko się ułozyło, ja osobiście bym z taką osobą zerwała i nie chciałabym mieć z tą osoba nic wspolnego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

tylkomojeszczescie
 
zmyslowaa
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Ścięłam włosy;/ Niestety, ale musiałam bo przegrałam zakład. Jestem wściekła. O co dokładnie chodzi?

Miesiąc temu przyszedł do mnie Damian. Był przybity bo znowu miał problemy ze swoja córką Darią. I do tego jego laska go wystawiła.
- Nie martw się, znajdziesz sobie nową laskę, która będzie cię kochać bez względu na to, że jesteś strasznie bogaty i nie będzie lecieć na twoją kasę.- pocieszałam go.
- Ciekawe- burknął niewyraźnie.
- Chcesz to ci znajdę laskę.
- Haha- zaczął się śmiać- jesteś głupia.
- Sam jesteś głupi. Już nawet mam idealną kandydatkę.
- Ta? -zdziwił się- kogo?
- Przyjdzie dziś do ciebie do restauracji to ją poznasz. Na pewno ci się spodoba, nie leci na kasę.
- Ok. Masz miesiąc, jak poleci na kasę to ścinasz włosy do ramion!- trafił w mój czuły punkt. Moje włosy to świętość dla mnie.
- Co? - wkurzylam się- Moje włosy sięgaja za tyłek i mam ściąć jakieś 50 cm? Chyba cię pogrzało totalnie.
- Zakladasz się czy nie?
- No dobra, ale jak ty przegrasz to fundujesz mi tygodniowy wypad do Grecji.
- Zakład stoi- podaliśmy sobie ręce.

Dwa dni temu poszłam do Damiana restauracji. Był szczęśliwy.
- I co przegrałeś?- usmiechnęła się.
- Nie, to ty przegrałaś! Wczoraj była pijana i powiedziała, że spotykała się ze mną bo mam kasę.
- Co?
- Jajco, idziemy do fryzjera.
- Proszę cię- jęknęłam
- Zakład to zakład.

I tak oto pozbyłam się moich pięknych włosów. Ścięłam jakieś 50 cm. Byłam strasznie wkurzona i nadal jestem. Mimo tego, że wszyscy mi mówią, że ładnie wyglądam.

A tak poza tym to DOSTAŁAM PRACĘ! Cieszę, się jak dziecko, mimo tego, że jestem wkurzona za włosy
Pozdrawiam
  • awatar Klara.: @gość: Piszę codziennie pamiętnik na laptopie, więc pamiętam ;)
  • awatar Gość: wszystko ładnie i pieknie, ale w jaki sposób zapamiętałaś wszystkie dialogi po miesiącu czasu?
  • awatar Klara.: @Karolina: dzieki, ja tak nie myśle, zakład to zakład ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Byłam dziś w Magnolii we Wrocławiu, spotkałam dawną znajomą z gimnazjum. Kiedyś się kumplowałyśmy, była moją przyjaciółką na miarę mojej Martyny. Usiadłyśmy w KFC i gadałyśmy prawie trzy godziny.
- Bo wiesz- powiedziała A.- słyszałam, że w ciąży jesteś
- Byłam, poroniłam w czwartym miesiącu- odpowiedziałam zgodnie z prawdą
- Przykro mi, a to prawda, że twój Rafał studiuje matematykę?
- Tak- zaświeciła mi się lampka, czemu ona tak wypytuje?
- To pewnie jakiś kujon
- Nie- odpowiadam i pokazuje jej zdjęcie
- Przystojny, nawet bardzo- uśmiecha się.- a też słyszałam, że pobiłaś Monikę po tym jak się włamała do twojego domu.
- Dostała z liścia tylko. A co jeszcze słyszałaś?

W taki oto sposób dowiedziałam się kilka ciekawych rzeczy o sobie i o Rafale. Nie ma to jak plotki. Nienawidzę tego.
  • awatar maiami: Ja rowniez tego nienawidze! To niesamowicie psuje humor... kiedy dowiaduje sie ze jestem z chlopakiem ktorego nie znam, kiedy dowiaduje sie ze mam tone tapety kiedy jestem bez makijazu :)
  • awatar Gość: nie ma to jak ploty. ja tez ich nie nawidze. pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś po wielu latach odezwał się do mnie mój kuzyn, z którym łączy mnie silna więź. A właściwie łączyła. Kiedyś nazywałam go bratem, pokłóciliśmy się w sumie o błahostkę. Dziś napisał do mnie sms-a. Zadzwoniłam do niego, rozmawialiśmy prawie dwie godziny, wszystko sobie wyjaśniliśmy. Mam nadzieję, że będzie dobrze, bo znowu chciałabym z nim utrzymywać kontakt. Chce mu zrobić niespodziankę i pojechać do niego, do Kielc. Myślicie, że to dobry pomysł? Oraz, że będzie chciał mnie widzieć?
 

 
Nie rozumiem takiego zachowania. Moja kuzynka stwierdziła, że zrywa ze swoim chłopakiem bo UWAGA! widziała go z inną laską, która okazała się być jego siostrą cioteczną. Powiedziała,że nie chce go znać i strzeliła mu w twarz. Nie dała sobie wytłumaczyć jak to było. A teraz siedzi i płacze. Mam dość.
  • awatar maiami: Tak to niestety jest :c podejmujemy pochopne deecyzje... z zazdrosci, potem zalujemy ale boimi sie przyznac do bledu. Pozdrawiam Maiami
  • awatar Klara.: @N,: Może i tak, ale ja mam dość jej zachowania. Proponowałam jej pomoc psychologa to mnie wyśmiała.
  • awatar Gość: może twoja kuzynka ma załamanie nerwowe skoro twierdzisz, że padło jej na mózg?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›